Restauracja Bangkok
- Polonya
- Bialystok
- Restoranlar
|
Kardynała Stefana Wyszyńskiego 2, Białystok |
5 oranları
3.60/10.00
|
+48 85 745 17 49
|
Restauracja Bangkok haritada
değerlendirme
Jacobs Semens (25.09.2017 01:51)
Osoba "usługujaca" wie lepiej od Ciebie co Ci smakuje, gdy poprosilem o przyprawy facet powiedział że tego sie nie doprawia, co jest śmieszne, bo każdemu inaczej smakuje, dostałem wykład o jedzeniu, ile to on nie robi, do tego drogo, mało jedzenia, sam smacznej robie w domu i.... się na tym nie znam jak Pan w białym fartuszku
Monika Dębicka (18.07.2017 17:25)
Fatalne jedzenie. gumiaste, twarde mięso, warzywa chyba mrożone. Wiecej tam nie wrócę
Piotr Ambrożej (22.02.2017 00:07)
Rewelacyjne jedzenie, lunche w dobre cenie. Niestety nieduży lokal i w kiepskiej lokalizacji, ale na pewno warto zajechać i wrócić ;)
jakim999 (04.10.2016 19:35)
Jestem pierwszy raz w Białymstoku i postanowiłem zjeść coś smacznego. Chińskie - pomyślałem. Google - > chińskie jedzenie Białystok - > Bangkok. Opinie 4.6/5. Wale w ciemno. Kurczak w cieście kokosowym, zupa kokosowa z kurczakiem, wołowina z bambusem, sajgonki z wołowina. 2 piwa desperados. Na dowóz. 40 minut. 60zl. Przyjechało. Otwieram i oczom nie wierzę. Kosztuje. Jest jeszcze gorzej. Postaram się to opisać. Zupa ostra o kolorze popluczyn. Słodka tak jakby ktoś do mojej 250ml porcji wrzucił kilogram cukru i 3 skrawki kurczaka. Tragedia. Wołowina z bambusem. Wołowina jak to Pan sprzedawca nazwał gulaszowa (mięso klasy takiej, że pies nie chciałby się na to odlac - czyt. Powięzi wołowe i ścięgna sowicie opruszone mąka) obsmazona w sosie o charakterystycznej dla kuchni chińskiej konsystencji krochmalu z dodatkiem marchwi i bambusa. O smaku słodkim ( z resztą cukier jest w tej knajpie motywem przewodnim). Zamiast ryżu poprosiłem o makaron chiński do tego dania. Wyobraźcie sobie najtańszy makaron spaghetti trzymany za długo w wodzie zalany breją, która miała przypominać sos. Dodatkowo śmierdzi nieświeżością. Przyszedł czas na sajgonki. Dostałem do nich pałeczki. Myślę sobie - was nie spierdolą. Pewnie jesteście chrupkie, jędrne, pełne pysznego farszu wołowego podane ze słodkim sosem w osobnym pojemniczku. Prawie. A w sumie ni chuja. 3 placki zwiniete na kształt gołąbkow, zapieczone na głębokim tłuszczu i zalane pod korek słodkim sosem. Sajgonki nasiaknely sosem i zamiast pałeczek bardziej adekwatna byłaby raczej slomka żeby je wciągnąć lub łyżka. Jeśli chodzi o ich nadzienie. Mięso wołowe w jakimś sosie pomidorowym? I to w sumie wszystko. Chapeau Bas. Kurczak w cieście kokosowym jest również zalany słodkim sosem tak że ciasto schodzi z kury i nie ma opcji żeby rozpoznać w nim jakikolwiek smak prócz słodkiego. Dwa desperadosy są w porządku ale wynika to z tego, że nie oni je produkują. Odliczajac ich cenę ( 14 zł) wychodzi 46zl za coś co jest obraza dla konsumenta. Zadzwoniłem do Bangkoku po jakże przyjemnej degustacji zamówienia. Powiedziałem Panu co myślę o takim podejściu do klienta i zaznaczyłem że żałuję że nie mogę tego powiedzieć mu osobiście. Zostałem w odpowiedzi zapytany o to czy mu grożę i zaproponował abym zastanowił się nad tym co mówię. Reasumując. Jak chcesz wydać 50 zł, wkurwic się i dalej być głodnym to Bangkok powinien być wybrany przez Ciebie w pierwszej kolejności. Nie jadłem jeszcze gorszej chinszczyzny w życiu i obawiam się, że poprzeczkę ustawiliscie w finezyjny sposób (każde danie było artystycznie ozdobione gałązka pietruszki) tak wysoko, że długo nie znajdziecie konkurencji w kategorii jak spierdolic chińskie żarcie na 100 sposobów. Nie pozdrawiam.
PS
Zrobiłem zdjęcia tych frykasów ale nie da się ich tu zamieścić. Poszukam na innych portalach może tam się uda :)
PS 2
Nie mam pojęcia skąd pochodzą poprzednie opinie. Może zmienił Wam się kucharz? To co zaserwowaliscie dziś to koszmar.
Foton Suwalki (26.09.2016 00:34)
takiego syfu ze świeczką szukać!
zamówiłem kurczaka w sezamie,
dostałem 5 kurzych elementów (10 kęsów)
+chiński słoik. całość z mikrofali na co wskazywały odgłosy z "kuchni".