VetCentrum Przychodnia Weterynaryjna lek. wet. Piotr Frelkiewicz
- Polonya
- Wroclaw
- veteriner yardımı
|
Rogowska 46, Wrocław |
3 oranları
6.00/10.00
|
+48 502 641 371
|
VetCentrum Przychodnia Weterynaryjna lek. wet. Piotr Frelkiewicz haritada
değerlendirme
Radosław Jakubski (19.05.2017 12:46)
Odwiedziłem tego weterynarza tylko po opinię na temat mojej kotki, więc na temat metod leczenia nie mogę się wypowiedzieć. Lekarka sympatyczna w rozmowie i rada, której udzieliła nawet przydatna.
Kompetencji poznać nie było mi dane stąd ocena na 3 gwiazdki
Magda Wolicka (13.04.2017 18:48)
Super lekarz, świetny weterynarz. Polecam
Sylwia ligocka (24.02.2017 10:09)
Przykro mi, że pierwsza opinia będzie negatywna, ale niestety nie widzę innej możliwości jak przestrzec przed wyborem weterynarza zwłacza w przypadkach naprawde wymagających leczenia, a nie tylko "obejżenia". Lekarz miły i do pogadania, ale przecież nie o miłe pogaduszki tutaj chodzi. Przyszłam z kotką, u ktorej znalazłam guzka - jest w bardzo dobrej kondycji, ale ma już przeszło 17-18 lat. Lekarz obejżał, stwierdził, że najlepiej by było jak najszybciej operować. Ze względu na wiek kota zapytałam o jakiekolwiek badania krwi (co wydaje mi się absolutnym minimum), bo przecież nie będę kota narażać w tym wieku na operacje nie wiedząc w jakim stanie są chociażby nerki. Lekarz stwierdził, że nie będziemy kota kłuciem narażać na niepotrzebny stres. A narażać kota na stres związany z powikłaniami bądź przedwczesną śmiercią warto? Stwierdził, że dobiera się optymalne znieczulenie, ale bez badania krwi jak się je dobiera. na oko? Wiekszym problemem jest, że postanowił się skonsultować z innym lekarzem aby jej przypadek przedyskutować i zadzwoni do mnie w poniedziałek. Niby pilny przypadek, jak najszybciej operować a nie zadzwonił. Bardziej przykre było gdy wybrałam się wczoraj z psem ponieważ zauważyłam brak sierści na ogonie i rany. Lekarz w ogóle mnie nie pamiętał, nawet jak przypomniałam się, że mam kota z którym byłam w sobotę. Psu zaaplikował antybiotyk, dał maść ogólnie działającą na wszystko i kazał przyjść po kolejną dawkę anybiotyku w tabletkach. Zapytałam jakie jest przynajmniej podejrzenie, bo zdaje sobie sprawę, że w ciemno nic nie wymyśli, ale odpowiedział, że nie wie, a nie będzie psa stresował pobieraniem materiału do badania. Jeżeli lekarz nie chce wykonywać jakichkolwiek badań w przypadku zwierząt to jak je leczy??? Jak mam ładować w psa antybiotyk jak nawet nie wiadomo na co, więc jaka ma być jego skuteczność? Wybrałam się tutaj ponieważ moja weterynarz, która leczyła moje zwierzęta przez 20 lat rozchorowała się, gabinet ma zamknięty od kilku miesięcy. Dla mojej psiny nigdy nie była przyjemna wizyta u weterynarza, ale też nigdy nie trzęsła się ze strachu. Tutaj była tylko 2 razy i nie będzie już zaprowadzona. Przy pierwszej wizycie zostały jej przy obcinaniu pokaleczone pazurki - ma taką budowę, że nie da się obciąć na bardzo krotko. Po uszkodzeniu jednego i stwierdzeniu, że nie da się krócej mimo to probował z innymi i skaleczył jeszcze 2. Pies niepotrzebnie się nasiedział i nastresował na stole. Musiała to bardzo zapamiętać ponieważ już przed wejściem do budynku zaczęła uciekać i się cała trząść. A kotka? Czekając na telefon analizowałam, że nie ma szans aby nie wykonać jej chociażby podstawowych badań i skontaktowałam się z trzema weterynarzami, wszyscy zgodnie potwierdzili, że nalerzy wykoanać jak najszybciej badania. W ciągu dwóch dni miala wykonane pełne badanie krwi, usg, prześwietlenie i nawet czyszczenie ząbkow. Przeszła wszysto dzielnie, wieczorem już nawet biegała. Wyniki miałam następnego dnia i okazało się, że jest za wysoki poziom mocznika, trzeba zbić aby myśleć o możliwości jakiegokolwiek zabiegu. Więc ścisła dieta narazie przez 2 tygodnie a jak nie pomoże to kroplówka. Jak spadnie to po operaci też płukanie nerek i w trakcie operacji troskliwa opieka. W międzyczasie wysyłam badania do kociego nefrologa. Gdyby lekarz się pofatygował zadzownić i wrzucić na stół kot móglby nie przeżyć operacji albo nie dać rady zaraz po niej.
Yorumunuzu ekleyin